Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

Inspiracje z Malowanej Szafy. Szybki sposób na szorty DIY + tutorial

    Dziś zapraszam Was na pierwszy odcinek moich inspiracji z Malowanej Szafy. Cykl ten dotyczył będzie prostej i szybkiej przeróbki ubrań, które zalegają w szafie, a mogłyby otrzymać nowe życie.
   Na pewno większość z Was ma w swojej garderobie stare jeansy, które nosi sporadycznie lub nie nosi wcale, które nie są gotowe do oddania (nie przyjmuję myśli, że do wyrzucenia :P), ale z pewnych powodów nie chcemy ich w danej chwili zakładać na tyłek. 
   Ja mam w swojej szafie kilka takich par i postanowiłam zmienić ich żywot, a tym samym wykorzystać je w moim cyklu inspiracji z Malowanej Szafy.

Do pierwszej przeróbki potrzebujemy:
-starych jeansów,
-linijki (opcjonalnie),
-farby/farb do tkanin (w tym przypadku białej),
-pędzelka,
-czystej kartki,
-drukarki (opcjonalnie),
-nożyczek.

1. Pierwszy krok to obcięcie do odpowiedniej długości nogawek. Ale tu nasuwa się pytanie: Jaka jest ta właściwa długość? Dla mnie to taka, która po prostu zakrywa pośladki:P więc moim sposobem jest założenie spodni i zaznaczenie kreską na spodniach odpowiedniej długości. Potem zdejmujemy spodnie, obcinamy rzeczoną nogawkę, zaznaczając uprzednio długość linijką, lub na spontanie. 

2. Najprostszym sposobem na to aby obie nogawki były równe, to złożenie spodni na pół o obcięcie drugiej nogawki analogicznie do pierwszej. 

3. Gotowe :) teraz czas na ciąg dalszy.



4. 5. Kolejnym etapem jest wybór szablonu/wzoru jaki chcemy szybko namalować na spodenkach. Mi chodziły po głowie gwiazdy, serca, kropki, ale ostatecznie zdecydowałam się na koty, ale to chyba nie jest niespodzianką :P.
Jeżeli mamy czas i pomysł, to możemy kombinować i zaprojektować własny szablon. Jeżeli zaś zależy nam na czasie, to poszukujemy szablonu przez wyszukiwarkę, drukujemy i starannie wycinamy.

6. Ostatnim elementem zabawy jest decyzja w jakich miejscach chcemy umieścić malunek. Następnie przykładamy tam szablon i zgodnie z konturami zamalowujemy farbką środek. jeżeli chcemy aby kontury były wyraźne, a środek porządnie zamalowany, to przykładamy się do tego i ostrożnie wypełniamy miejsce w kartce. 
    Ja chciałam żeby kontury nie były ostre, a koty miały wyjść lekko poprzecierane. 

7. Kolejno odczekujemy czas podany na etykiecie farby, postępujemy zgodnie z zaleceniami (zaprasować itp). No i mamy nowe jeansy :) nogawki można podwinąć lub postrzępić dla lepszego efektu :)

Dla chętnych do pobrania szablony, z których korzystałam:



Zapraszam na moją stronę na facebooku gdzie na bieżąco można śledzić moje inspiracje facebook.com/malowanaszafahandmade

niedziela, 11 maja 2014

Malowana koszulka z buldogiem

    Na początku chciałabym podziękować osobom, które wyraziły chęć udziału w moim pierwszym candy. Do rozdania zostało jeszcze 20 obserwatorów, którzy dołączą się do mojego bloga. Bardzo się z tego cieszę i już mam chęć wstawiać nowy post :)

    Dziś chciałabym pokazać Wam moją kolejną malowaną koszulkę, którą zrobiłam jeszcze przed majówką.
    Na motyw wybrałam grafikę buldoga, która już od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie. Tak jak przy koszulce z tygrysem (zobacz koszulkę) postanowiłam znaleźć grafikę wektorową, której trudność namalowania będzie odpowiednia do moich sił :)
    Tutaj chciałabym się jeszcze zatrzymać aby opowiedzieć Wam jak wykonuję taki malunek. Po pierwsze nakładam koszulkę na paletę, mierzę linijką tak aby znalazła się ona na samym środku bluzki. Kolejno przypinam szpilkami materiał naciągając go tak, aby nie powstały żadne zagniecenia. Następnie zaznaczam cienkim mazakiem środek malunku w ten sposób aby odnieść do tego resztę elementów. W kolejnym kroku ustawiam na komputerze grafikę w takim rozmiarze, w jakim chcę go przenieść na koszulkę i odmierzając dokładnie długość poszczególnych elementów oraz kąt ich położenia względem innych (stąd na zdjęciu linijka oraz kątomierz :)) przenoszę na materiał.
    Oczywiście w pewnych momentach pozwalam sobie na odrobinę rysowania "na oko" aby nie była to tylko geometria, ale odliczanie centymetrów chociaż wydaje się żmudne, pozwala zachować odpowiednie proporcje.



    Gdy powstały już kontury zastanawiałam się czy nie zostawić tylko takiego surowego rysunku, ale chęć dalszego malowania była silniejsza, więc mieszając barwy pozwoliłam sobie trochę zaszaleć i koloryzacja powstawała już bardziej spontanicznie.
    
    Jak podoba się Wam efekt końcowy? Wolelibyście same kontury czy jednak pokolorowany jest lepszy? 


Dla zainteresowanych szablon tejże grafiki -> kliknij aby pobrać szablon

Tutaj do zakupienia oczywiście w moim sklepiku powyższa koszulka -> kliknij aby przejść do sklepu    
UWAGA już licytacja rozpoczęła się! Ostatnia szansa aby zdobyć bulldoga w niskiej cenie! :)

Jeszcze chciałam wspomnieć, że obydwie pary trampek z Pusheenem znalazły swoich właścicieli :)

Zostały jeszcze trampki infinity! W okazyjnej cenie do zdobycia! Rozmiary 37 i 38 

Jeśli chcesz mieć coś oryginalnego, mogę to namalować! :)
to skontaktuj się ze mną, spełnimy Twoje marzenia klikaj po kontakt

czwartek, 10 kwietnia 2014

króliczki DIY tutorial, czyli jak kreatywnie wykorzystać bluzki z lumpeksu


    
    Wczoraj zainspirowały mnie do działania sklepy pełne Wielkanocnych dekoracji i gadżetów. Najbardziej spodobały mi się ocieplacze na jajka w kształcie królików i kurczaczków, co wydaje mi się bardzo zabawną i pomysłową ozdobą. Czemu nie zrobić go sobie samodzielnie? Proste wykonanie, kolorowe materiały i gotowe! Tak też zabrałam się za swoje króle :)

    Pracę zaczęłam od naszkicowania szablonu ta sztywnej tekturce, którą łatwo odrysować na materiale. Szablon to tułówx2, brzuszek, uszy i wnętrza uszux2, podszewkax2. Wszystko wystarczy wyciąć o odrysować na materiale. Do wykonania korpusu i uszu wykorzystałam starą bluzkę, a do brzuszka, wnętrza uszu i podszewki koszulę. Obydwie rzeczy oczywiście z lumpeksu, więc bez żalu zabrałam się do cięcia.


1. Jako pierwsze przygotowałam uszka. Najpierw wycięłam z siwego materiału uszy właściwe, a kolejno ich wnętrza z kraciastej koszuli. Mniejsze części doszyłam pojedynczo do większych z jednej strony każdego ucha. Kolejno pozszywałam obie części uszu na lewej stronie aby szew był estetyczny. Potem przewinęłam na prawą stronę i wypełniłam stelażykiem ze sztywnego papieru

2. Kolejno wycięłam przednią i tylną stronę korpusu oraz brzuszek, który naszyłam na przednią siwą część.

3. Najtrudniejszą częścią dla mnie było wyszycie mordki. Aby nitka nie plątała się i nie ściągała materiału użyłam od spodniej strony kawałków sztywnego papieru.

4. Następnie przygotowałam podszewkę, która będzie wewnątrz ozdoby. Wycięłam ją z szablonu korpusu z kraciastego materiału. Potem zcięłam obie części korpusu i podszewki od spodu aby uzyskać kształt czapeczki. W miejscu ścięcia zszyłam podszewkę z siwym materiałem obu części(przód i tył).

5. Ostatnim etapem było zszywanie na lewej stronie obu części wraz z uszami. Ten etap wymagała dokładności aby załapać nitką wszystkie 4 warstwy oraz wszyć równo uszka.

   Zrobiłam w sumie 3 króliczki, chociaż wydaje mi się, że pierwszy z nich wyszedł mi najlepiej. Zajęło mi to sporo czasu, ponieważ szyłam wszystko ręcznie. Ale jestem z siebie dumna i już zabieram się za projektowanie kolejnych wielkanocnych ozdób :)